Czuję nieodpartą potrzebę naprodukowania się tutaj i właśnie teraz to zrobię. O.
Środowy bieg był dla mnie swoistym katharsis. Potrzebowałam wyciszenia, spokoju - i znalazłam to w ostatnich dniach izolując się od społeczeństwa. A potem poczułam, że muszę się wyżyć. I zrobiłam to. Przebiegłam 10 km. Biegłam i modliłam się. Miałam taki mętlik w głowie, że nie wiedziałam, jak sobie z tym poradzić. Osiągając metę otworzyłam nowy rozdział w życiu. Coś się zmieniło. Mam pewne plany, które postaram się teraz konsekwentnie realizować. Zobaczymy, co z nich wyniknie. Jedną z możliwości jest całkowite oderwanie się od internetowego świata. Nie wiem jednak, czy jestem na to gotowa. Mimo wszystko, trudno by było pożegnać się z ludźmi, z którymi kontaktuję się tylko w ten sposób. W planach jest wyjazd. Ojoj, daleko daleko. Może na stałe, a może nie. A może to w ogóle nie wypali... Nie wiem - moje decyzje ostatnio bardzo szybko ulegają zmianom.
Zostałam ciotką. No żesz, w końcu się stało. Do rodziny dołączyła Beata i mimo że generalnie za dziećmi nie przepadam, to nie mogę się już doczekać spotkania z nią
Studia płyną swoim tempem. Ciężko mi nad wszystkim zapanować, właściwie to po miesiącu mam już serdecznie dość. Nie łatwo jest sobie z tym nadmiarem nauki poradzić. I ta cholerna "sprawiedliwość"... co z tego, że uczę się najwięcej, że umiem najwięcej, że zawsze to ja wszystko innym tłumaczę, że każdy chce obok mnie na egzaminach siedzieć... skoro ostatecznie wszyscy mają lepsze wyniki niż ja :/ To jest właśnie ta pieprzona sprawiedliwość.
Odpisała wczoraj. Pogadałyśmy chwilę... i nie wiem, co o tym wszystkim myśleć. Jak to jest, że nadal nie potrafię się od niej uwolnić? Jak to możliwe, że od ponad 4 lat ona przysłania mi cały świat? Cholerna sentymentalistka ze mnie... oddałabym wszystko żeby się cofnąć o te 4 lata... żeby było tak jak wtedy... żebym miała tą swoją najwspanialszą, najukochańszą, najcudowniejszą przyjaciółkę... żeby była. Ale chyba za dużo wymagam. Przecież ludzie się zmieniają.
W akcie desperacji zaczęłam czytać archiwum gg. Matko jedyna - gdyby ktoś niepowołany się do tego dobrał to by mnie wsadzili do wariatkowa, a razem ze mną połowę ludzi z mojej listy (tak to jest, jak się ma archiwum z ostatnich 5 lat xD).
No i martwię się o nią. Dosłownie kilka dni temu to ona okazała się dla mnie ratunkiem, a teraz... teraz moja kolej żeby pokazać, że nie jestem zimną suką i potrafię być obok. I chcę pomóc.
Gash... w sumie to chyba znowu pieprzę od rzeczy... xD









Dzięki za watcha
--
~RottweilerDog & ~Megan-Moonlight - "We're a couple of rockers rockin' on life!"
Clubs: ~IkkaYumi-FC ~RenjixIchigoFC
dzięki za watch
:3
--
"I've been cyling in circles
round your empty streets.
i've been searching
in the pouring rain. " pw
[check out my little gallery~? :3]
--
"I've been cyling in circles
round your empty streets.
i've been searching
in the pouring rain. " pw
[check out my little gallery~? :3]
xD
--
"I've been cyling in circles
round your empty streets.
i've been searching
in the pouring rain. " pw
[check out my little gallery~? :3]
--
92% of teens moved on to rap music.
If you're part of the 8% that rock out everyday, put this in your signature.
--
This is my new Avatar, my face from that pic which made for my good friend X_Unlimited.
Previous Page123Next Page